WSZYSTKO, CO ROBISZ

wszystkoco

Dziecko od pierwszego dnia z nami, uczy się na czym polega życie rodzinne. Niestety, nie uczy się słuchając poleceń a obserwując domowników w akcji. W efekcie zamiast robić to co powinno, robi to co my. 

Wszystko co robi dziecko ma na celu wpasowanie się w rodzinny schemat. Jasne, robi to nieporadnie, tak jak rozumie, tak jak potrafi. Dlatego zamiast zostawić nowy komputer w spokoju, trzaska w niego paluchami przy każdej okazji. Telefon, jako ważny element życia rodzinnego też nie ma szans w starciu z małym odkrywcą. Dokumenty, faktury, listy – chwila nieuwagi i zyskają dodatkową pieczątkę. Albo pięć.

Kiedy wracamy ze spaceru, pomagam Tosi się rozebrać a potem… ona pomaga mi. Nie patrzy na te czynności przez pryzmat swojego wieku, czy wzrostu. Po prostu, uważa że tak właśnie postępujemy będąc rodziną. Zdejmujemy sobie nawzajem kurtki. Nie odbieram jej tego, jeszcze chwila i zrozumie, że są rzeczy, które każdy nas potrafi i chce robić sam. I tej wszechobecnej samodzielności będę miała po dziurki w nosie.

Staram się o tym pamiętać kiedy, kroczy w moją stronę ściskając w ręku papier toaletowy. W oczach ma pełną determinację i wręcz słyszę jak przez zaciśniete zęby mówi: „teraz się Tobą zaopiekuję”. A ja nie bardzo mam jak uciec. To nie są łatwe sytuacje.

Dzień, w którym uświadomiłam sobie, że naprawdę mam szansę stworzyć kogoś na swój obraz i podobieństwo był dla mnie bardzo ważnym dniem. Dniem, w którym spokojnie wypiłam ciepłą kawę i zjadłam ogromne ciastko – na pocieszenie. I rozpisałam plan naprawczy.

Dziecko nie chce niczego innego, jak tylko być jak rodzice. Oczywiście, przychodzi taki moment, że chce być zupełnie inne… ale wtedy najczęściej jest już za późno. To dlatego pierwsze lata z dzieckiem są tak ważne, to wtedy stawiamy fundamenty. Stawiamy je, kiedy wspólnie siadamy do posiłków, sprzątamy, słuchamy muzyki. Kiedy śmiejemy się, kłócimy i płaczemy. To wtedy, kiedy zastanawiamy się, ile właściwie dociera do tej małej głowy, dociera do niej najwięcej.

Wstaję więc rano i myślę: hej, wszystko co robisz ma znaczenie. I mimo nieprzespanej nocy, uśmiecham się przygotowując śniadanie.

Ania

 

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*